Rower Metropolitalny Mevo to nowy twór komunikacji publicznej w Pomorskim. Projekt sfinansowany w znacznej części ze środków unijnych. Od wczoraj można z niego korzystać na terenie miast, które zostały objęte systemem.

Szczegóły o projekcie Roweru Metropolitalnego Mevo możecie poczytać pod linkiem: LINK

Poradnik w kilku krokach jak korzystać z Mevo dość zrozumiale został przygotowany na stronie Urzędu Marszałkowskiego: LINK  

Ja nie będę się rozwodził nad genezą systemu bo nie o to mi chodziło. Postaram się Wam podrzucić kilka linijek tekstu w kwestii mojej opinii.

Aplikacja

Na początku nieco poirytowało mnie zakładanie konta. Niby prosta rzecz, a jednak… Wypełniłem formularz rejestracyjny, otrzymałem sms z kodem PIN. Potwierdziłem aktywację pod linkiem otrzymanym e-mailem i wydawało mi się, że wszystko jest w porządku. Kolejne logowanie do aplikacji… komunikat BŁĘDNY PIN? O czym on teraz do mnie pisze? Poprawiam… Podaję PIN – ta sama sytuacja… Wybrałem opcję odzyskiwania PINu. Zmieniłem PIN i póki co hula. Doładowałem konto próbnie za 10zł, wykupiłem abonament miesięczny, próbuję zarezerwować jedyny w promieniu około 2 km (Orunia Górna) rower i kolejny zonk! Komunikat, że nie mogę zarezerwować roweru bo mam zbyt mało środków na koncie! Doładowałem konto kolejną dyszką i rezerwacja przeszła bez problemu. Niby drobiazg, ale irytujący! I na koncie po zakupie abonamentu wisi mi dodatkowa dyszka. Inną kwestią jest ograniczona dostępność rowerów. Oczywiście rozumiem, że to dopiero rozruch, że jeszcze nie jest uruchomiony cały planowany sprzęt, że będzie ich zdecydowanie więcej, ale w pamięci zostaje info o trudnościach z dostępem do rowerów. Zresztą Ci, którzy śledzą portale społecznościowe z pewnością zauważyli ilość komentarzy krytykujących ograniczoną dostępność rowerów.

Co dalej?

Rower zarezerwowany, aplikacja kieruje mnie do mojej pierwszej Mevy i dopadam do jedynego na Oruni Górnej roweru. Scanuję QR kod. Rower zostaje odblokowany bez problemowo. Wyprowadzam ze stojaka i pierwsze wrażenie to masa… Operator podaje info, że to około 30 kg. Lekki nie jest. Dosiadam tego kloca, pierwszy obrót korby i ruszył… Wspomaganie silnika czuć zaraz po naciśnięciu pedału, ale tylko przy ruszaniu. Dalej już odniosłem wrażenie, że wspomaganie jest tak subtelne, że wręcz nieodczuwalne. W każdym razie rower porusza się sprawnie a jego geometria pozwala zwinnie (jak na jego masę) przemieszczać się w ruchu miejskim. Poruszanie się po płaskim terenie nie przysparza żadnych problemów. Z kolei jazda pod górkę wymaga włożenia w korbę nieco więcej wysiłku. Oczywiście wsparciem służą przerzutki i warto z nich korzystać… w końcu po to są.

Wspomaganie odczuwalne jest w minimalnym stopniu nawet na podjazdach. Tak, że jeżeli liczycie na to, że rower sam was wywiezie na górkę i nie dostaniecie zadzyszki to jesteście w błędzie! Rower sam nie pojedzie! Trzeba w jazdę włożyć nieco swojej pracy. Podczas pokonywania podjazdu miałem wrażenie, że na moim prywatnym rowerze ( nawet mtb na oponach 2,4 cala i bieżniku DH) łatwiej jest mi pokonać to samo wzniesienie. Wniosek jest taki, że pomimo wspomagania silnikiem elektrycznym masa roweru jest na tyle duża, że stawia znaczny opór przy podjeżdżaniu na wzniesienia.

Odstawianie roweru i kończenie jazdy nie sprawia większych problemów. Ważne, żeby wykonać instrukcje wyświetlane na ekranie smartfona lub opisane w artykule jaki Wam przytoczyłem powyżej.  

Kilka słów o rowerze

Sam rower to masywny i dość ciężki sprzęt, solidnie wykonany. Wizualnie nie powala urodą, ale w tym przypadku nie to jest najważniejsze. Ma być uniwersalny, praktyczny i wygodny podczas jazdy na krótkich miejskich dystansach. I taki jest. Pojemny koszyk na kierownicy jest w stanie pomieścić sporych rozmiarów plecak lub torbę. Solidna konstrukcja koszyka zapewnia bezpieczny transport podręcznych przedmiotów. Hamulce tarczowe dość sprawnie zatrzymują tego ciężkiego dwukołowca. Miałem okazję jechać na dwóch rowerach, wszystko w nich pracuje bez zastrzeżeń. Pewnie dlatego, że to jeszcze nówki. Oby taki stan utrzymał się jak najdłużej.

Ogólnie pierwsze wrażenie system Mevo wywarł na mnie dość pozytywne. Pomimo tych kilku mankamentów jakich miałem okazję doświadczyć całość oceniam pozytywnie. Można by wymagać np. mocniejszego wspomagania i stabilniejszej aplikacji, ale to kwestie które powinny zostać dopracowane w miarę funkcjonowania systemu. Ciekawi mnie jeszcze jak będzie wyglądała sprawność relokacji rowerów i ładowanie baterii. Czy operator podoła zadaniu i czy zawsze będziemy mieli dostęp do rowerów z naładowaną baterią? Czas pokaże…  

Autor: Piotrek Książek


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *