Green Velo – wokół tego projektu krąży wiele pozytywnych opinii – „achów i ochów” bez liku…, ale równie wiele jest negatywów  i hejtu internetowego… Nie dawniej jak tydzień temu wróciłem z jesiennego przejazdu przez dwa sąsiadujące województwa (Lubelskie i Podlaskie). Swoje wrażenia, spostrzeżenia, uwagi i refleksje postaram się spisać w kilku najbliższych publikacjach. W opisie szlaku pominę wszystkie kwestie związane z treściami pozytywnymi i negatywnymi zalewającymi fora internetowe i portale społecznościowe. Nie będę podkręcał atmosfery euforii, czy sączącego się jadu… To projekt dla rowerzystów i postaram się spojrzeć na niego z perspektywy siodełka rowerowego…

Przejazdem objąłem dwa województwa:

– Lubelskie od granicy z Podkarpackim (okolice miejscowości Podlesina) – dystans: 356km

– Podlaskie od granicy województw na Bugu do Białegostoku – dystans: 235km

 Relację z przejazdu rozbiję na trzy publikacje. Pierwsza – dotyczyć będzie ogólnych informacji o projekcie Green Velo, sprzętu którego używałem podczas przejazdu oraz  warunków podczas pokonywania trasy. W drugiej części skupię się na szczegółowym opisie odcinka wiodącego przez obszar województwa lubelskiego, natomiast trzecią część zdominuje opowieść z żubrem w tle – czyli Podlasie.

Sprzęt, na którym przejechałem wspomniane powyżej odcinki szlaku:

– Rower Unibike – model Evolution 2014,

– Rozmiar koła 27,5 cala,

– Opony Continental MountainKing 2,20 (przód), TrailKing 2,20(tył)

– Sakwy – Ortlieb

– Do rejestracji i dokumentacji używałem urządzeń: Garmin Dakota 20, Garmin GPSMAP 64, kamera Garmin VIRB Elite

Łączna waga rower + sakwy z bagażem to około 15kg + 25kg – Lekko nie jest…

Jak sami widzicie zestaw dość ciężki i raczej na bezdroża. Faktycznie jazda asfaltowymi trasami nie należała do najprzyjemniejszych, ale za to wzorcowo spisywał się poza odcinkami ucywilizowanymi, a takich było dość sporo. Szczególnie na Lubelszczyźnie gdzie wielokrotnie przyszło nam się zmagać z drogami  nieutwardzonymi rozmokniętymi przez siąpiący deszcz lub rozjeżdżonymi przez maszyny rolnicze o tej porze roku robiące porządek po „wykopkach”. Grube opony przydatne były również w obszarach leśnych, gdzie z kolei leśnicy prowadzą dość intensywną gospodarkę drewnem – ale to tylko na Lubelszczyźnie. Na Podlasiu pomimo widocznych prac leśnych (np. Puszcza Białowieska) drogi są najprawdopodobniej o wiele lepiej przygotowane do przyjmowania ciężkiego sprzętu.

Już teraz możecie zapoznać się ze szczegółowym przebiegiem tych dwóch odcinków trasy na profilu LubimyRowery.pl w serwisie Traseo.pl:

– Lubelskie – Pobierz ślad GPX 

Szczegółowy opis odcinka trasy: TUTAJ

– Podlaskie – Pobierz ślad GPX

Szczegółowy opis odcinka trasy: TUTAJ

Ślady GPX dodane w serwisie są dość mocno urozmaicone bogatą dokumentacją zdjęciową charakterystycznych miejsc na szlaku i zmianami nawierzchni dróg.

Termin i czas przejazdu

30 listopad do 09 grudzień 2015 roku. Tak więc okres dość „mało rowerowy” dla niektórych turystów już po sezonie. Panujące warunki atmosferyczne w tym czasie w rejonach wyprawy to w początkowych dniach (Lubelskie) lekko dżdżysta aura, chwilami bardziej obfite opady deszczu. Wobec czego drogi raczej obficie skąpane były w deszczu. My zresztą kilkakrotnie również … Ponadto niejednokrotnie musieliśmy zmagać się tym czego rowerzysta nie lubi najbardziej – wiatr w twarz – niejednokrotnie w porywach przekraczający w porywach 50 – 60km/h. Kto śledził w tym okresie doniesienia medialne ten wie, że niejeden dach i niejedno drzewo w tym okresie poddało się sile wiatru. W każdym razie strażacy mieli pełne ręce roboty. My z kolei mogliśmy zrezygnować z jazdy, albo poprzeklinać sobie w myśli (czasem na głos…) i jechać dalej. Wybraliśmy jazdę! W drugim etapie (Podlaskie) pogoda uległą znacznej poprawie – deszcze ustąpiły mroźnym i mglistym porankom oraz rześkim dniom skąpanym w słońcu. Po prostu „Złota jesień” na początku zimy!

Kilka słów o projekcie Green Velo

Przede wszystkim należy wyjaśnić podstawową kwestię – w wyobrażeniu wielu osób projekt Green Velo to asfaltowa droga rowerowa wydzielona od ruchu samochodowego rozpoczynająca swój bieg w Województwie Świętokrzyskim a kończąca w Warmińsko-Mazurskim. Nic bardziej mylnego… Wschodni Szlak Rowerowy to łączny odcinek 1980 km trasy prowadzącej rowerzystę zarówno nowo wybudowanymi drogami rowerowymi jak i istniejącymi od pewnego czasu. Green Velo to również drogi o mniejszym natężeniu ruchu samochodowego oraz zmiennej nawierzchni, to również wały przeciwpowodziowe oraz nieczynne nasypy kolejowe. Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo to pierwszy i póki co jedyny taki projekt w Polsce. Jego wartość to aż 274 mln złotych. Może to i olbrzymia kwota, ale biorąc pod uwagę, że szacunkowy koszt budowy 1 km drogi rowerowej to według różnych źródeł od 600 do 800 tys. złotych, okazuje się, że to wcale nie taka wielka kwota dla niespełna 2000 km trasy.  Projekt Green Velo realizowany przez pięciu beneficjentów, wśród których koordynatorem działań jest Województwo Świętokrzyskie (odcinek 190km), Województwo Lubelskie (350km), Województwo Podkarpackie (430km), Województwo Podlaskie (590km), Województwo Warmińsko-Mazurskie (420km).

Trasa Green Velo zaczyna się w miejscowości Końskie (woj. Świętokrzyskie) i ciągnie się wzdłuż granic z Ukrainą, Białorusią i Litwą kończąc swój bieg na przedmieściach Elbląga. Przebieg trasy został przeciągnięty przez 5 Parków Narodowych, 15 Parków Krajobrazowych, 26 specjalnych obszarów występowanie ptaków oraz 36 miejsc ochrony fauny lub flory.

Do dyspozycji rowerzysty na trasie Green Velo funkcjonuje sieć Miejsc Obsługi Rowerzystów (MOR), na których można odpocząć lub schronić się przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi w wybudowanych wiatach. Każde województwo przygotowało MOR-y wg. własnego projektu i z mojej obserwacji wynika, że jedne są praktyczniejsze a inne mniej. MOR-y rozlokowane są średnio co 10 km i często zlokalizowane są przy lokalnych ośrodkach kultury lub sportu, remizach strażackich lub innych miejscach atrakcyjnych z punktu widzenia turysty.

Oznakowanie szlaku

Oznakowanie całej trasy jest wykonane według jednolitego standardu i na testowanych odcinkach było dość dobrej jakości. Jedynie w dwóch, może trzech miejscach napotkaliśmy problem z odnalezieniem kierunku przebiegu szlaku. Niejasność wynikała z odcinka w fazie budowy lub miejscowej przebudowy skrzyżowań. Znaki w formie pomarańczowych tabliczek szlakowych z logo Green Velo rzucają się w oczy z dużych odległości. Większe tablice kierunkowe lub informacyjne w tej samej kolorystyce czytelnie oznajmiają o rozjazdach i kierunkach prowadzących do ciekawych miejsc.

W kolejnych publikacjach szczegółowo opiszę przebieg i wrażenia z przejazdu odcinkiem lubelskim Wschodnich Tras Rowerowych Green Velo.

Autor: Piotrek Książek