Jesień i zima to dwie pory roku, kiedy nasze zapotrzebowanie na płyny i napoje podczas treningów lub jazdy turystycznej jest zdecydowanie zmniejszone, natomiast większość rowerów wyposażona jest w dwa koszyki na bidon. Część rowerzystów wykorzystuje w tym okresie tylko jeden koszyk. Wobec tego, że natura nie lubi próżni warto w odpowiedni sposób zagospodarować drugi koszyk…

Pomysł na inne wykorzystanie bidonu nie jest moim autorskim, ale wart jest promowania go wśród rowerowej braci.  W związku z tym postanowiłem odrobinę zmodyfikować zawartość takiego jesienno – zimowego bidonu i dzielę się nim z Wami… Plusem takiego pojemnika jest fakt, że będzie on w pełni wodoszczelny… W końcu jeżeli wozimy w nim wodę i nie wypuszcza jej na zewnątrz, to do wewnątrz również jej nie wpuści.

Od czego zacząć? Do przygotowania najpierw warto wybrać odpowiedni bidon. Zwróćcie uwagę na to, żeby otwór był odpowiednio duży. Dzięki większemu otworowi łatwiej będzie tam umieścić lub wyjąć zawartość.

Co do środka? To co może być nam niezbędne podczas jesienno – zimowych wypadów i wymaga suchych warunków przechowywania. Do takiego pojemnika warto zapakować rzeczy, które mogą w nim być cały czas, a o których często się zapomina, żeby je ze sobą zabrać. Dlatego pakujemy tam:

– skarpety – jesienią bywa różnie. W końcu chyba nikt nie lubi jeździć w mokrych skarpetach.

– dwie siatki foliowe – Po co siatki? Możecie przeczytać w naszym poradniku jak sobie pomóc gdy przemoczymy buty jesienią (TUTAJ)

– dwie lub trzy baterie do lampki rowerowej – ilość i rodzaj baterii uzależniony od posiadanej lampki rowerowej

– batonik – dodatkowa dawka energii dla naszego organizmu. Zamiast batonika można zapakować żele energetyczne.

– zipy, trytki – czy jak je tam zwą… plastikowe paski zaciskowe

– multiklucz – opcja dla tych co nie mają na stałe założonej sakiewki z narzędziami

– dętka lub łatki – do ewentualnej naprawy „kapcia”.

– taśma izolacyjna – opcjonalnie lub zamiennie z zipami.

Oczywiście zawartość jesienno – zimowego bidony można, a nawet trzeba dopasować do własnych potrzeb. Ważne, żeby były to rzeczy przydatne.

Autor: Piotrek Książek

No i przyszła! Zima w tym roku wcale się do nas nie spieszyła …  Lekkomyślność zostawiamy w domu na kanapie, a w pakowaniu się na wycieczkę całodniową kierujemy się rozsądkiem i doświadczeniem z poprzednich kilku sezonów zimowych.  Oczywiście, ktoś może powiedzieć „Po co zabierać te wszystkie rzeczy? Po co mi w ogóle plecak?” Odpowiem tak: Nie jest to obowiązek, ale już nie raz rzeczywistość pokazała, że zawartość plecaka ratowała sytuację. Krótka przejażdżka rowerowa po niedalekiej okolicy od domu nie wymaga takiego przygotowania, ale całodniowy wypad i dystans około 100 kilometrów powinien być już odpowiednio przygotowany.

Pomijam tutaj fakt o doborze trasy wycieczki i składu uczestników. Skupiłem się tylko na tym co zabieram do swojego plecaka. Plecak na zimową wycieczkę odrobinę różni się od letniego swoją zawartością – na letnie pakowanie przyjdzie jeszcze czas. Teraz mamy zimę… Ten sam zestaw zda doskonale egzamin również jesienią.

Dlaczego plecak a nie sakwy? Preferuję ten element ponieważ w trudnych warunkach terenowych lub na śliskiej nawierzchni pozwala lepiej i pewniej utrzymać równowagę na rowerze. Jeżeli wybieram plecak to powinien poza pasami na ramiona posiadać dwa dodatkowe paski, piersiowy (zapinany) łączący naramienniki na wysokości klatki piersiowej i pas biodrowy (zapinany)łączący naramienniki na wysokości bioder. Te dwa dodatkowe paski (piersiowy i biodrowy) pozwolę stabilnie utrzymać plecak na swoim miejscu i uchronią Was np. przy awaryjnym hamowaniu przed uderzeniem plecakiem w głowę i w efekcie „koziołkiem” przez kierownicę … Wybierając plecak na wycieczkę zimową warto też zadbać o odpowiednią wentylację pomiędzy plecakiem a plecami. Wybór rozwiązań jest dość szeroki i z pewnością można znaleźć wygodne rozwiązanie.

Jeżeli wycieczka całodniowa to koniecznie trzeba zabrać coś wartościowego i energetycznego do jedzenia. Szczegóły pominę ponieważ, każdy ma swoje indywidualne upodobania i można by na ten temat napisać kolejny cykl artykułów.

Co zatem pakujemy do plecaka?

Ubrania

Pakowanie plecaka na wycieczkęDodatkową odzież docenicie zwłaszcza wtedy, gdy przyjdzie Wam się zetknąć ze zmiennością warunków atmosferycznych. Zabieram zawsze ze sobą dodatkową koszulkę bielizny termoaktywnej, bluzę również termoaktywną i kurtkę przeciwdeszczową (ortalion). Jeżeli od samego początku rajdu pada deszcz, lub jest duże prawdopodobieństwo, że opady złapią nas gdzieś w drodze, kurtkę przeciwdeszczową z membrany zakładam przed wyjazdem jako odzież wierzchnią. Pomijam wówczas pakowanie ortalionu do plecaka. Jeżeli natomiast nie ma zbyt dużego ryzyka wystąpienia opadów pakuję go. Kurtki z membrany nie pakuję do plecaka głównie ze względu na jej rozmiary, zajmuje zdecydowanie więcej miejsca niż ortalionowa przeciw deszczówka. Dodatkowa bluza to wariant gdy w drodze powrotnej np. temperatura spadnie lub dla tych, którzy jako odzieży wierzchniej używają softshellowych kurtek lub bluz. W przypadku intensywnej jazdy softshell podobnie działa jak ortalion i po pewnym czasie „gotujemy się we własnym sosie”. Założenie suchej bielizny i bluzy zdecydowanie poprawia komfort dalszej jazdy.

Dodatkową parę skarpet zabieram na wypadek przemoczenia butów lub znacznego spadku temperatury. A propo’s przemoczenia butów pomocne przydadzą się dwie siatki foliowe, które można założyć na zmienione suche skarpety. I dopiero wtedy zakładamy przemoczone buty.

Pakowanie plecaka na wycieczkęRękawiczki – temat rzeka … Dobór rękawiczek zależy od ściśle zależy od warunków atmosferycznych. Przykład: Ruszamy rankiem, temperatura około 10 stopni poniżej 0. W południe jesteśmy już około 40 kilometrów dalej i temperatura podnosi się do 0 stopni. Ciepłe rękawiczki narciarskie są wtedy zbyt ciepłe … Rozwiązanie? Wyciągamy z plecaka cienkie rękawiczki materiałowe, a na nie zakładamy rowerowe pełne. Dalej podążamy sobie nie przegrzewając dłoni, jest miło i przyjemnie … Zabieram do plecaka dodatkowo gumowe rękawiczki medyczne dużego rozmiaru XXL. Niezwykle przydatne gdy złapie nas niespodziewany deszcz. Wówczas zakładamy rękawiczki gumowe na rowerowe i cieszymy się ciepełkiem i suchymi dłońmi podczas jazdy. Nie zakładajcie gumowych rękawiczek na gołe dłonie, a na to rękawiczki materiałowe … W tą stronę to nie działa … Oczywiście doskonałym rozwiązaniem są rękawiczki z goretexu, ale cena … znacznie powyżej 200 złotych daje do myślenia …

Sprzęt dodatkowy

Pakowanie plecaka na wycieczkęNiezbędna na wszystkich dłuższych wyjazdach rowerowych latarka oraz oświetlenie roweru. Odpowiednie oświetlenie w okresie jesienno zimowym to podstawa i obowiązek każdego rowerzysty. Jeżeli zabieramy oświetlenie koniecznie trzeba pamiętać o dodatkowych bateriach lub akumulatorach odpowiednich do naszej lampy. Ja zabieram zawsze ze sobą bez względu na porę roku Powerbank dla zabezpieczenia się w dodatkowe źródło energii dla mojego telefonu, kamery lub GPS-a. Małe urządzenie a już nie raz pokazało na co go stać …

Do plecaka pakuję obowiązkowo termos z gorącą herbatą lub kawą oraz bidon z wodą lub innym napojem. W zimne lub mroźne dni kubek ciepłego napoju dodaje energii, ale i motywacji do dalszej jazdy.

Poza tymi rzeczami w moim plecaku znajduję jeszcze miejsce na mapę turystyczną regionu, po którym zamierzam się przemieszczać oraz nóż turystyczny.

Apteczka

Pakowanie plecaka na wycieczkęTo element, który obowiązkowo powinien się znaleźć w plecaku jeżeli zamierzamy wyruszyć na dłuższą wycieczkę rowerową. Apteczka powinna być małych rozmiarów, ale powinna zawierać niezbędne środki do opatrywania ran i udzielania pierwszej pomocy. Apteczkę  możemy zamocować za pomocą rzepów do ramy roweru lub po prostu wrzucić do plecaka.

Perfekcyjna apteczka rowerzysty zawiera: plaster, środki przeciwbólowe, trójkątną chustę, wodę utlenioną lub inny środek odkażający, dwa bandaże zwykłe i jeden elastyczny, plastry z opatrunkiem, gaziki, folię NRC, rękawiczki gumowe, patyczki lub małe szyny usztywniające (opcjonalnie). W mojej apteczce zawsze również jest obecna maseczka do sztucznego oddychania.

Taka apteczka jest niezbędna na dłuższej wycieczce rowerowej, ale może przydać się nawet na krótkiej i dobrze znanej miejskiej trasie. Nigdy nie możemy przewidzieć czy coś się nie wydarzy podczas codziennej jazdy do pracy, albo czy nie trafimy na kogoś kto akurat będzie pilnie potrzebował naszej pomocy.

Pakowanie plecaka na wycieczkęPełny spakowany plecak według mojego opisu waży około 4 – 5 kilogramów. Można oczywiście powiedzieć „ Po co to wszystko? Po co ten ciężar na plecach? Przecież mnie się nic nie wydarzy.” Oczywiście może się nic nie wydarzy, może nic z tych rzeczy się nie przyda, ale co w przypadku gdy 60 kilometrów od domu wpadniemy w zimny strumień? Co w przypadku gdy przy wywrotce na lodzie poobcieramy łokcie, kolana lub twarz? Wtedy idziemy po rozum do głowy … tylko dlaczego po fakcie.

 Co warto jeszcze wiedzieć o zimowym „rowerowaniu”?

– Jak się ubrać na rower zimą? – TUTAJ

– Jak przygotować rower na zimę? – TUTAJ

– Jakie narzędzia zabrać na rower – niekoniecznie zimą … – TUTAJ

 

Autor: Piotrek Książek

Zdjęcia: Materiały własne