W przyszłym roku rozpocznie się budowa II etapu Szlaku rowerowego wokół Tatr

Projekt flagowy dotyczący realizacji II etapu Historyczno-kulturowo-przyrodniczego szlaku wokół Tatr został zatwierdzony przez Komitet Monitorujący Program Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska-Słowacja 2014-2020. Oznacza to, że na wiosnę 2017 roku będzie mogła rozpocząć się budowa kolejnych odcinków ścieżek rowerowych w polskiej i słowackiej części Szlaku wokół Tatr, który jest strategicznym przedsięwzięciem Euroregionu „Tatry”.

W ramach projektu flagowego wybudowanych zostanie kolejnych 60 km ścieżek rowerowych wraz z infrastrukturą dla rowerzystów. Po stronie polskiej kontynuacja Szlaku prowadzi od Miasta Nowego Targu na wschód przez Szaflary, Gronków w kierunku Nowej Białej, Krempach i Dursztyna, Łapsz Niżnych do przejścia granicznego Kacwin-Wielka Frankowa. Tym samym po stronie polskiej dokończona zostanie trasa główna Szlaku wokół Tatr i powstanie nieprzerwany ciąg ścieżek rowerowych od granicy Chochołów – Sucha Hora na zachodzie do granicy Kacwin – Wielka Frankowa na wschodzie. Po stronie słowackiej partnerzy kontynuować będą budowę tras rowerowych od miejscowości Zdziar w kierunku Tatrzańskiej Kotliny i Spiskiej Białej i dalej do Kieżmarku. Ponadto na Słowacji powstaną kolejne odcinki Szlaku w Liptowskim Mikulaszu, Trstenie oraz odcinek Hniezdne-Stara Lubownia. Tym samym partnerzy uzupełnią i połączą odcinki Szlaku wokół Tatr wybudowane już wcześniej.

Przypomnijmy, że w latach 2014-2015 powstało blisko 100 km ścieżek rowerowych w ramach I etapu Szlaku wokół Tatr wybudowanych przez 13 partnerów w Programie Współpracy Transgranicznej PL-SK 2007-2013. Wraz z odcinkami planowanymi w II etapie Szlak wokół Tatr będzie liczył już ponad 160 km.

Wszystkie ścieżki rowerowe zostały przygotowane jako indywidualne drogi dla rowerzystów w zdecydowanej większości z nawierzchnią asfaltową, tak jak ma to miejsce na popularnym już I etapie Szlaku wokół Tatr. Pozwolą one na bezpieczne podróżowanie na rowerze po pograniczu i poznawanie miejsc o niepowtarzalnych walorach historycznych, kulturowych i przyrodniczych.

Partnerzy projektu zadbali także o wyposażenie ścieżek rowerowych w infrastrukturę, która służyć będzie rowerzystom. Powstanie 15 miejsc odpoczynku z wiatami, stolikami, stojakami na rowery, samoobsługowymi stacjami serwisowymi. W Nowym Targu, w miejscu połączenia I i II etapu Szlaku wokół Tatr przy dworcu kolejowym wybudowany zostanie bezpłatny parking dla rowerzystów typu „park and ride”. Działania inwestycyjne wzmocnione zostaną przez działania promocyjne i informacyjne o Szlaku wokół Tatr, wydarzenia, publikacje itp.

Realizacja inwestycji rozpocznie się już na wiosnę 2017 roku, a zakończenie projektu zaplanowano na jesień 2018 roku. Wartość projektu to blisko 6 mln euro. W projekcie flagowym uczestniczy 9 samorządów – 4 polskie (Miasto Nowy Targ, Gmina Nowy Targ, Gmina Łapsze Niżne, Gmina Szaflary) oraz 5 słowackich (miasta Kieżmark, Spiska Bela, Liptowski Mikulasz, Stara Lubowla, Trstena). Partnerem Wiodącym i instytucją koordynująca i zarządzającą projektem jest Europejskie Ugrupowanie Współpracy Terytorialnej TATRY z siedzibą w Nowym Targu, założone przez polski Związek Euroregion „Tatry” i słowackie Združenie Euroregion Tatry.

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Interreg V-A Polska-Słowacja 2014-2020

poland-slovakia_pl

Materiały prasowe/Artykuł informacyjny

Kościerzyna ,,Strzelnica’’, sobota 27 sierpnia 2016 r.

II Rowerowy Rajd Rodzinny to przede wszystkim droga pełna dobrej zabawy! W RRR chodzi o wspólne, aktywne spędzenie wolnego czasu bez rywalizacji czy klasyfikacji. Obie trasy – MINI oraz MAXI – zaplanowane są tak, by z perspektywy dwóch kółek można było podziwiać piękno kaszubskiej ziemi oraz poznać innych uczestników rajdu, jadących siodełko w siodełko. Organizatorzy zadbali, by na trasie nie zabrakło wspólnych miejsc postojowych – punktów piknikowych z poczęstunkiem kuchni regionalnej dla wszystkich uczestników.  Długość i trudność tras dostosowane zostały do możliwości uczestników. Dla rodzin z dziećmi przewidziana jest trasa MINI  (ok. 20 km), a dla chcących spróbować swoich sił trasa MAXI (ok. 40 km). Przejazd trasami rajdu nadzorowany będzie przez doświadczonych przewodników dbających o bezpieczeństwo grupy oraz przyrodników, który z pasją przybliżą uczestnikom piękno kaszubskich krajobrazów.

START i META: Kościerzyna ,,Strzelnica’’, ul. Strzelnica 2

PROGRAM RAJDU:

9.00  rejestracja uczestników

10.00 start Trasa MAXI (piknik w Płocicach)

10.30 start Trasa MINI (piknik w PCM Garczyn)

ok. 14.30 powrót uczestników z trasy, regenerujący posiłek dla wszystkich uczestników (zupa)

15.00 – podsumowanie II RRR: uczestnicy opowiadają swoje wrażenia z trasy, rozdanie pamiątkowych medali i dyplomów,

15.30 – występ zespołu Marshmallow – laureaci II miejsca XV Wojewódzkiego Przeglądu Piosenki Dziecięcej i Młodzieżowej „Śpiewaj Razem z Nami”.

Nagrodzimy najmłodszego i najstarszego uczestnika rajdu oraz najliczniejszą rodzinę biorącą udział w rajdzie!!!

Zakończenie ok. godz. 16.00

 II RRR plakat

Udział w rajdzie oznacza akceptację warunków Regulaminu Rajdu

ZAPISY:

Zgłoszenia należy dokonać elektronicznie do dnia 25.08.216 r. do godz. 24.00.

Formularz: ZGŁOSZENIE RODZINY

Formularz: ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE

Wszyscy Uczestnicy, którzy zarejestrują się za pośrednictwem formularza on – line do dnia 25.08.2016 r. do godz. 24.00 zostaną objęci ubezpieczeniem NNW.

Pierwszych 100 uczestników zarejestrowanych internetowo otrzyma pamiątkowy medal II RRR!

Wpisowe (do dnia 25.08.2016 r. do godz. 24.00):

dzieci i młodzież do 18 r. ż. (tylko pod opieką dorosłych) – 10 zł

dorośli – opłata startowa w wysokości – 15 zł

rodziny (minimum 2 dorosłych + 2 dzieci) – 35 zł

Płatne przelewem na konto:

Nr rachunku: 68 8328 0007 2001 0011 7809 0001

Lokalna Organizacja Turystyczna ,,Serce Kaszub’’, ul. Świętojańska 5E, 83-400 Kościerzyna

W tytule wpłaty: 2RRR-Kościerzyna2016, Imię i nazwisko, wpłata rodzinna lub indywidualna

Wpłaty po 25.08.2016 r. – tylko w dniu rajdu (27.08.2016 r.) w Bazie Rajdu od godz. 9.00.

dzieci i młodzież do 18 r. ż. (tylko pod opieką dorosłych) – 10 zł

dorośli – opłata startowa w wysokości – 20 zł

rodziny (minimum 2 dorosłych + 2 dzieci) – 40 zł

Linki do map tras rajdu poniżej:

Mapka Trasa MINI

Mapka Trasa MAXI

Link do strony Organizatora TUTAJ

Kontakt: Lidia Narloch

tel. 790 200 211

Tegoroczny maj zaszczycił wszystkich dwoma długimi weekendami. Jeden mamy już za sobą a drugi już za chwilę. Pierwszy z długich weekendów majowych uczciliśmy organizacją rekreacyjnego rajdu rowerowego adresowanego do pasjonatów poznawania pięknych okolic i kultury regionu zza kierownicy jednośladu napędzanego siłą mięśni… Podobnie jak w ubiegłym roku postanowiliśmy pokazać uczestnikom rajdu piękno budzącej się wiosną przyrody i bogactwo kultury i tradycji Kaszub. W przypadku ubiegłorocznej majówki skupiliśmy się głównie na mocno pofałdowanym rejonie Szwajcarii Kaszubskiej. W tym roku (2016) pokusiliśmy się o rozszerzenie obszaru o okolice Kościerzyny. I był to strzał w przysłowiową dziesiątkę… a dlaczego? O tym poniżej…

Pierwszy dzień rajdu – 30.04 – Dobrego początek…

Rowerowa Majówka na Kaszubach - dzień 1

Kliknij na mapę aby poznać szczegóły trasy

Całkowity dystans: 52 km

Średnia prędkość:  14 km/h

Przewyższenia: 800 m

Czas jazdy: 6 godz.

Pierwszy dzień rajdu zaczął się pogodą niemalże na zamówienie… Wspaniała słoneczna aura zachęcała do rowerowej przygody. Rajd rozpoczęliśmy w okolicach gdańskiego dworca PKP w godzinach porannych. Skąd najpierw musieliśmy wydostać się na obrzeża Gdańska. Wybraliśmy wariant wiodący nas przez całkiem niedawno zrewitalizowany Park Oruński i dalej przez południowe dzielnice Gdańska. Wytyczona trasa doprowadziła nas do miejscowości Kowale, a następnie do skrytego w lesie Otomina. Leśnymi  bezdrożami okolic spokojnego i sennego o tej porze roku Jeziora Otomin po długiej wspinaczce przedostaliśmy się do miejscowości Łapino i następnie do Czapielska. Z Czapielska nasza dalsza rowerowa wędrówka wiodła malowniczo poprowadzonym czerwonym szlakiem rowerowym wijącym się wzdłuż rzeki swoim nurtem przypominającej górski potok. To Reknica, na tym odcinku skryta w głębokim i tworzącym niesamowitą atmosferę jarze gęsto porośniętym lasem. Z jaru Reknicy trzymając się z dala od asfaltów przemieszczamy się w rejon jezior Ząbrsko i Głębokie. Te dwa cudownie położone jeziora morenowe mijamy jadąc położoną powyżej tafli wody półką leśną wznoszącą się i opadającą raz po raz. Nikt z pewnością na tym przepięknym odcinku nawet nie pomyślał o monotonii i ewentualnej nudzie… Tuż za Jeziorem Głębokie musieliśmy się zmierzyć z dość pokaźnym podjazdem do miejscowości Michalin gdzie mogliśmy jeszcze raz skryć się w leśnych ostępach. Dalszy odcinek pierwszego dnia rowerowej majówki prowadził nas rejonem naprzemiennie okalających nas łąk i budzących się do wiosny pól uprawnych pokrytych oziminą. Do celu naszej dziennej wędrówki dotarliśmy w godzinach późno popołudniowych. Gościnność Gospodarzy Agro Pod Bocianami już od pierwszych chwil pozwoliła poczuć się jak u siebie w domu… Schludne i przestronne pokoje przyjaźnie przywitały rowerowych wędrowców. Całokształtu dopełnił obficie zastawiony stół pyszności zaserwowanych nam w formie obiadokolacji. Z perspektywy tych minionych kilkunastu dni nadal się zastanawiam, czy szybkość znikania jadła z półmisków bardziej była uzależniona od wspaniałego, domowego smaku obecnych na stole dań, czy raczej od głodu i potrzeby zaspokojenia apetytu rowerzystów… a może obydwie przyczyny były prawdziwe?

Ale zasmaczysta obiadokolacja nie była wcale zwiastunem końca atrakcji dnia… wręcz przeciwnie… była swojego rodzaju aperitf-em mającym rozbudzić chęć poznawania tego co nas jeszcze czeka. Kolejnym punktem programu była piesza wędrówka w poszukiwaniu boskiej ambrozji skrytej gdzieś w lasach nad Jeziorem Piotrowskim przez złośliwe gnomy, skrzaty czy inne leśne żyjątka… po kilkukilometrowej wędrówce namierzyliśmy wspomniany magiczny napój i skosztowawszy jego boskiego smaku ruszyliśmy w dalszą leśną wedrówkę. Z niewyjaśnionych przyczyn ten magiczny napój jakimś cudem rozmnożył się w moim plecaku o kolejny antałek i zachęcając swoim pochlupywaniem skusił nas do kolejnego postoju leśnego i degustacji eliksiru… tym razem jego zawartość zaczęła skutecznie wzmacniać nasze organizmy, ale z kolei równie skutecznie plątała nogi… Tak czy inaczej, zmęczeni ale w doskonałych nastrojach dotarliśmy do bazy rajdu, gdzie już czekała na nas wspaniała biesiada przy ognisku i grillu. Zabawa tego dnia trwała do bardzo późnych godzin nocnych… w końcu to długi weekend i nikt nikogo nie będzie zrywał z łóżka o świcie i gonił do pracy …

Drugi dzień rajdu – 01.05 – Szwajcaria Kaszubska i jej wzgórza …

Rowerowa Majówka na Kaszubach - dzień 2

Kliknij na mapę aby poznać szczegóły trasy

Całkowity dystans: 62 km

Średnia prędkość jazdy:  14 km/h

Przewyższenia: 970 m

Czas jazdy: 8 godz. 15 min.

Po nieco późniejszym, obfitym i pysznym śniadaniu wyruszyliśmy z Agro Pod Bocianami na podbój Szwajcarii Kaszubskiej. Ten dość pofałdowany region Kaszub już nie raz i nie jednemu amatorowi turystyki rowerowej dawał w kość… i tym razem również nie mogło być inaczej. Na rozgrzewkę początkowy odcinek trasy dziennej prowadził zalesionym i spokojnym rejonem od Chylowej Huty do okolic Szymbarku. Tuż za Szymbarkiem rozpoczęliśmy mozolną wspinaczkę na Wieżycę. Łatwo nie było, ale wszyscy bez wyjątku sprostali zadaniu… Podczas przerwy na szczycie na złapanie oddechu, część uczestników rajdu pokusiła się o wizytę na koronie wieży widokowej. Pejzaż Kaszub z tego miejsca jest niesamowicie imponujący. Gęste połacie lasu, pośród których bez trudu można wypatrzeć porozrzucane liczne, mniejsze lub większe jeziora i jeziorka i gdzie nie gdzie widoczne malowniczo położone miejscowości. Szybki zjazd z Wieżycy skrytą w lesie niemalże górską serpentyną wszystkim wprowadził na twarze uśmiech i tym samym wynagrodził wysiłek włożony we wjazd na górę. Dalszy etap rowerowej wyprawy to wijąca się pomiędzy jeziorami pętla urozmaicona licznymi mniejszymi lub bardziej dającymi się we znaki podjazdami lub przyjemnymi zjazdami z okolicznych wzniesień. Pętlę rozpoczęliśmy od przejazdu przez przesmyk pomiędzy jeziorami Patulskim i Ostrzyckim kierując się na mocna zalesione wzgórze położone ponad północnym brzegiem Jeziora Ostrzyckiego. Jadąc dalej w Brodnicy Dolnej obraliśmy kierunek w koło Jeziora Brodno Wielki i Brodno Małe okrążając je południową – wschodnią stroną. W Zaworach przekraczając rzekę Radunię zawitaliśmy na brzegu Jeziora Raduńskiego Dolnego, które towarzyszyło nam przez kolejnych kilka kilometrów, aż do leśnych ostępów otaczających Jezioro Bukrzyno Duże. Dalej przez Czaple i Pierszczewko znów przemknęliśmy przesmykiem pomiędzy jeziorem Patulskim i Ostrzyckim. W tym miejscu zmęczenie i znaczna liczba pokonanych wzniesień na tyle dały się we znaki rowerzystom, że podjęliśmy decyzję o skróceniu zaplanowanej trasy i powrocie do bazy rajdu. Decyzja przyjęta z entuzjazmem zaowocowała koniecznością zmierzenia się z jednym z poważniejszych podjazdów w tej okolicy… niby niepozorna droga asfaltowa, ale jej nachylenie i długość nie jednemu zmiękczyły kolana. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę, żeby chętni mogli zwiedzić Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku ze słynnym już „domem do góry nogami”, gdzie mogliśmy nabyć ważone tam gatunki chmielowego trunku wyrabianego przez tamtejszego piwowara. Zmęczeni, ale w doskonałych nastrojach wszyscy dotarliśmy do Agro gdzie czekała na nas znów równie wspaniała jak w dniu poprzednim obiadokolacja. Tym razem na zakończenie dnia skupiliśmy się na degustacji lokalnego piwa kaszubskiego i zażywaniu kaszubskiej tabaki… taki sobie przyjemny wieczór z kaszubskimi używkami. Kaszubi twierdzą, że ten co kicha po zażyciu tabaki to „chłop bez jaj” .. a co w przypadku kobiet? Tak czy inaczej wieczorny relaks i restart przed kolejnym dniem minął nam w doskonałych humorach.

Trzeci dzień rajdu – 02.05 – Kościerzyna i piknik w parowozowni…

Rowerowa Majówka na Kaszubach - dzień 3

Kliknij na mapę aby poznać szczegóły trasy

Całkowity dystans: 53 km

Średnia prędkość jazdy:  16 km/h

Przewyższenia: 570 m

Czas jazdy: 7 godz. 30 min.

Dzień, który zasłynął pod hasłem „Do sklepu przez Będomin”… otóż do wspomnianego sklepu oddalonego o 200 metrów dojechaliśmy pokonując około 15 kilometrów… ale po kolei.

Jak i w poprzednim dniu wyruszyliśmy na trasę rajdu po kolejnym już wspaniałym śniadaniu, okraszonym pysznym domowym ciastem w kilku wydaniach. Chwała szefowi kuchni…

Nasze rowerowanie rozpoczęliśmy od wizyty na wzgórzach otaczających Jezioro Grabowskie. No i tutaj miał miejsce mój błąd nawigacyjny, który zaowocował nieplanowana wizytą w okolicznym sklepie … Tak czy inaczej trasa uległa zmianie, ale w dobrym kierunku. Dzięki zmianie programu dnia rajd był urozmaicony o inne nieplanowane wcześniej atrakcje. A więc ruszyliśmy ponownie na szlak wiodący nas w kierunku Kościerzyny – celu naszej nowo zaplanowanej trasy. Po drodze odwiedziliśmy dodatkowo napotkaną fermę strusi w Rekownicy. Przemieszczając się dalej w kierunku naszego celu zahaczyliśmy jeszcze na dłuższą chwilę w Będominie i tamtejszym dworku Wybickich, w którym mieści się Muzeum Hymnu Narodowego. Dalszy ciąg rajdu to wizyta w dawnym i nieczynnym już młynie w miejscowości Kula Młyn i wizyta w osadzie Burego Misia we wsi Wętfie. To właśnie tam (i zachęcam do tego wszystkich) można kupić wspaniałe sery wytwarzane przez jej mieszkańców. Cały ten odcinek, jaki mieliśmy już za sobą to obszar, na którym przeważają łąki i pola uprawne. Jednakże nie jest to odcinek nudny i monotonny. Panoramy jakie otaczają rowerzystę oraz dość liczne jeziora i oczka wodne urozmaicające krajobraz powodują, że kilometry upływają zdecydowanie szybciej niż w rejonie leśnym. Nawet się nie spostrzegliśmy a byliśmy już w Kościerzynie, gdzie zaplanowaliśmy udział w pikniku organizowanym przez Muzeum Kolejnictwa. W czasie pikniku uczestnicy rajdu mieli okazję zobaczyć z bliska dawne parowozy oraz elementy infrastruktury kolejowej, których nie można już zobaczyć nigdzie indziej. Dodatkową atrakcją pikniku była przejażdżka drezyną i możliwość uruchomienia przy okazji innych mięśni. Smacznym dopełnieniem całego pikniku była „zasamczysta” grochówa niemalże w wydaniu wojskowym …

Droga powrotna z Kościerzyny do Agro Pod Bocianami to również polne i tylko częściowo leśne dukty prowadzące pomiędzy okolicznymi mniejszymi lub większymi wioskami. W porównaniu do dnia poprzedniego spędzonego na terenach Szwajcarii Kaszubskiej ten dzień był zdecydowania mniej wymagający wysiłku i dlatego też podjęliśmy decyzję o zwieńczeniu go kolejną dawkę przepysznego grillownia. Tak jak poprzednio i tym razem Gospodarze Agro Pod Bocianami zaskoczyli nas przygotowanym na tę okazję menu. Kolejny dzień majówki zakończyliśmy również wspaniałą zabawą przy grillu i dźwiękach gitary… wieczorną biesiadę zakończyliśmy w godzinach baaardzo późno nocnych…

Czwarty dzień rajdu – 03.05 – Droga powrotna…

Rowerowa Majówka na Kaszubach - dzien 4

Kliknij na mapę aby poznać szczegóły trasy

Całkowity dystans: 59 km

Średnia prędkość jazdy:  15 km/h

Przewyższenia: 570 m

Czas jazdy: 8 godz.

Kolejny dzień rozpoczęliśmy nieco bardziej zmęczeni niż poprzednio… ciekawe dlaczego? Może, ktoś zbyt głośno brzęczał na gitarze i nie dał spać innym … Ale w końcu po to są takie imprezy! Jedziemy się bawić i ładować akumulatory pozytywną energią. A tej na tym rajdzie było mnóstwo. Uczestnicy rajdu swoimi dobrymi humorami i nastrojami pomimo zmęczenia dość wymagającymi dystansami dziennymi i terenem jaki zafundowały nam Kaszuby, ochoczo przystępowali do pedałowania każdego dnia. Ostatni dzień majówki – dzień powrotu do Trójmiasta rozpoczęliśmy podobnie jak poprzedni dni od pysznego śniadania zwieńczonego tradycyjnym kaszubskim smakołykiem – ciepłymi posypanymi cukrem pudrem ruchankami … PYCHA!!! Pełni energii ruszyliśmy w kierunku Gdańska. Pierwszym charakterystycznym punktem na naszej trasie był przejazd okolicami Jeziora Łąkie i okolice nieczynnego o tej porze roku Ośrodka Narciarskiego  Trzepowie. Jadąc dalej nie mogłem sobie odmówić, żeby nie pokazać wszystkim panoramy jaka się rozpościera ze szczytu stoku narciarskiego w Przywidzu. Wspinaczka na stok wymaga więcej niż mniej wysiłku i nie jest to sielankowa przechadzka, ale widok i zjazd ze stoku wart jest  tego wysiłku. Będą w Przywidzu koniecznie trzeba zawitać nad brzegiem otulonego leśnym gąszczem Jeziora Przywidzkiego. O tej porze roku jeszcze senne, ale już bliżej lata przyciągające znaczne grupy turystów na wypoczynek. Tym bardziej dlatego warto zawitać nad jego brzegiem jeszcze przed pełnią sezonu turystycznego. Przemieszczając się dalej w kierunku gdańskiej cywilizacji pokusiliśmy się jeszcze o piknik nad brzegiem Raduni w okolicach Kolbud, skąd już nowo wybudowaną drogą rowerową dotarliśmy do lasów otomińskich, w których zahaczyliśmy jeszcze o dawną kopalnię bursztynu na Bursztynowej Górze. Naszą rowerową majówkę zakończyliśmy wjeżdżając do Gdańska od strony jego południowych dzielnic i kończąc rajd w okolicach dworca głównego PKP.

Podsumowanie

Formuła naszych rajdów jest tak opracowana, żeby jego uczestnicy mogli wygodnie i bez zbędnego obciążenia przemierzać zaplanowaną przez organizatora trasę. Układając scenariusz wyprawy obieramy w jednym z reguły dość komfortowym obiekcie noclegowym bazę wypadową rajdu. Do bazy rajdu uczestnicy dostają się we własnym zakresie. W tym przypadku wszyscy dojechaliśmy na rowerach z Gdańska. W obranej bazie uczestnicy rajdu mają możliwość skorzystania z noclegu, wyżywienia oraz mogą tam zostawić swoje bagaże co z kolei pozwala na realizację przejazdu trasą tylko z niezbędnymi rzeczami. Nie ma potrzeby zabierania ze sobą ciężkich sakw. Wystarczy mieć ze sobą lekki i poręczny plecak. Majówkowa propozycja pokazała jeszcze jedną bardzo istotną zaletę tego typu wypoczynku. Zaletę, która powinna zachęcić do takich ofert właścicieli firm. Mianowicie, pomimo tego, że uczestnicy rajdu nie znali się wcześniej bardzo chętnie ze sobą współpracowali niemalże na całej kilkudniowej trasie a organizator może liczyć na wsparcie nowopoznanych osób za co należą się wszystkim uczestnikom rajdu serdeczne podziękowania …

Moi Drodzy tym samym wszystkim Wam bardzo dziękuję za udział i wzajemne wspieranie się podczas zmagań z trudnościami jakich dostarczyły mocno pofałdowane rejony Kaszub…

Rodzaj podłoża trasy

Nawierzchnia wybranych tras była bardzo urozmaicona. Poruszaliśmy się częściowo drogami asfaltowymi, szutrowymi lub leśnymi duktami. Cechą wspólną wszystkich wybranych dróg jest minimalny ruch samochodów oraz możliwość przejazdu rowerem turystycznym, niekoniecznie górskim na grubych oponach.

O naszych pozostałych propozycjach rajdów i wypraw rowerowych dowiesz się regularnie odwiedzając naszą stronę internetową z info o ofercie rajdów (TUTAJ) raz funpage na Facebook-u (TUTAJ).

Zajrzyj i dowiedz się, gdzie w najbliższym czasie zabierzemy amatorów rowerowych  zmagań…

.

Autor: Piotrek Książek

Zdjęcia: materiały własne

Mapy: Traseo.pl

Po raz pierwszy w Polsce turystyczna aplikacja mobilna wykorzystuje podkłady mapowe wykonane przez profesjonalne i cenione na rynku wydawnictwo kartograficzne. Mapy Wydawnictwa Compass znalazły się w społecznościowej aplikacji Traseo skierowanej do pasjonatów aktywnego trybu życia i podróży oraz miłośników systemów GPS w turystyce. Aplikacja umożliwia wyszukiwanie ciekawych tras w pobliżu, a także nagrywanie i publikowanie własnych śladów GPS i propozycji tras wycieczek. Teraz zarówno nawigowanie po czyichś trasach jak i nagrywanie własnej trasy będzie możliwe na podkładach map Compassu.

„Chociaż od kilku lat turystyczne aplikacje mobilne z różnymi podkładami mapowymi z internetu dostępne są na rynku, to jednak wielu turystów nadal chętniej korzysta z map przygotowywanych przez wydawnictwo kartograficzne” – mówi Roman Trzmielewski, właściciel Wydawnictwa Compass. „Przyzwyczajenie, większa dokładność, niezawodność w terenie – takie argumenty padają najczęściej, jeśli spytać o zalety korzystania z tradycyjnych map. Dlatego postanowiliśmy – jako pierwsi w Polsce – połączyć autorskie mapy kartograficzne z aplikacją dla aktywnych” – dodaje. Dzięki partnerskiej współpracy dwóch firm Aplikacja Traseo wzbogaciła się o podkłady mapowe wydawnictwa Compass, lidera na rynku map turystycznych, doskonale znanego polskim turystom. Map w aplikacji będzie przybywać na bieżąco. Na razie udostępnione zostały mapy 17. najczęściej odwiedzanych regionów Polski – od gór, przez pojezierza po wybrzeże.

„System Traseo.pl jako jedyny w Polsce zaczyna pracować nie tylko na mapach elektronicznych, ale też cyfrowej wersji map papierowych – opowiada Michał Franaszek z serwisu bikefriendly.pl. „Współpraca z firmą Compass, od lat czołową marką robiącą mapy dla wymagających to pełna gwarancja jakości – właściciel wydawnictwa to były zawodnik biegów na orientację, więc na temacie zna się doskonale. Dostępność map Compassu w mobilnej wersji aplikacji podnosi praktyczną wartość całego systemu do zupełnie innej ligi” – dodaje.

Bezpłatna aplikacja dostępna jest na urządzenia z systemami Android i iOs. Pobieranie map topograficznych wybranych regionów jest możliwe za dodatkową opłatą. Każda złotówka ze sprzedaży mapy zostanie przeznaczona na wspieranie małego podróżnika – sześcioletniego Tymka walczącego z rzadką chorobą (zespół Leigha), która utrudnia chłopcu realizowanie pasji, jakimi są podróże i aktywność na łonie przyrody (więcej: http://tymkowo.pl/).

tymek

Mapy Compassu dostępne w aplikacji Traseo: Tatry Polskie i Słowackie, Beskid Makowski, Beskid Niski, Beskid Sądecki, Beskid Śląski, Żywiecki i Mały, Beskid Wyspowy i Gorce, Bieszczady, Góry Świętokrzyskie, Jura, Kaszubskie wybrzeże Bałtyku, Okolice Krakowa, Podhale, Puszcza Białowieska, Roztocze, Wielkie Jeziora Mazurskie oraz Ziemia Kłodzka.

Traseo.pl to serwis i aplikacja z bogatym zbiorem gotowych pomysłów na trasy zwiedzania dla turystów pieszych i rowerowych, motocyklistów, kajakarzy, żeglarzy, narciarzy, etc. Społeczność Traseo liczy blisko 60 tysięcy osób, a internauci dodali na stronie już ponad 70 tysięcy tras. Twórcą Traseo jest firma Amistad specjalizująca się w rozwoju nowych technologii w zakresie nawigacji, geolokalizacji, turystyki i informacji.

Wydawnictwo Compass jest liderem wśród wydawców kartograficznych na polskim rynku z ponad piętnastoletnią tradycją w opracowywaniu i wydawaniu map turystycznych. Przez wiele lat założyciele wydawnictwa w związku z uprawianiem biegu na orientację opracowywali specjalistyczne, bardzo szczegółowe mapy, niezbędne dla tej dyscypliny. Poruszanie się w terenie z mapą i kompasem, pasje turystyczne i sportowe były naturalną drogą do powstania profesjonalnego wydawnictwa kartograficznego.

Więcej informacji na Traseo.pl
Aplikacje do pobrania:
iOS
Android
.
Źródło: Traseo.pl – Informacja prasowa

Gdańsk, 2-3 kwietnia 2016 / AMBEREXPO 

Czas start! W pierwszy weekend kwietnia w AMBEREXPO rusza BIKE Festiwal – radosna i pozytywna impreza dla aktywnych, rowerowo zakręconych ludzi, ceniących sobie zdrowy styl życia.

ROWERY I NIE TYLKO

BIKE FESTIWAL to impreza promująca rowerowy styl życia, skupiająca producentów, dystrybutorów oraz sklepy i serwisy rowerowe. Termin wydarzenia nieprzypadkowo zbiega się z inauguracją wiosenno-letniego sezonu rowerowego. Odwiedzający będą mieli okazję do zapoznania się z nowościami rynku i – co ważne – bezpośredniego kontaktu z ekspertami branży. Nie lada gratką będzie możliwość przygotowania roweru do sezonu przez serwisantów na co dzień obsługujących profesjonalnych zawodników. Zainteresowani  kupnem nowego roweru i sprzętu  będą mogli liczyć na bardzo atrakcyjne ceny. Nowością tegorocznej edycji będą premiery i prezentacje nietypowych pojazdów, takich jak velomobil, rowery poziome, rowery transportowe oraz spotkania z ich konstruktorami.    

TORY TESTOWE, SZKOLENIA, NAGRODY

W ramach BIKE Festiwalu odbędzie salon E-MOBILITY EXPO, gdzie na specjalnie przygotowanym torze testowym, będzie można wypróbować przygotowane przez wystawców pojazdy elektryczne: rowery, hulajnogi, skutery czy deskorolki. Firmy motoryzacyjne zaprezentują samochody z napędem elektrycznym i hybrydowym. Festiwalowi towarzyszyć będzie szereg wydarzeń: testy sprzętu na specjalnie przygotowanym torze, otwarte treningi spin’n ride, szkolenia pierwszej pomocy oraz mycia i pielęgnacji rowerów. Dla najmłodszych powstanie strefa aktywności oraz miasteczko ruchu drogowego. Rodzice będą mogli zapoznać się z bogatą ofertą rowerków i dziecięcych przyczepek rowerowych. Na scenie co godzinę organizowane będą  konkursy, w których będzie można wygrać markowe rowery, stroje rowerowe, kamerki sportowe, okulary, kaski, luksusowe pakiety pobytowe i spa w Hotelu Krasicki i Termach Warmińskich oraz wiele innych wartościowych nagród. 

ROWER W KLIMACIE STAR WARS, NAJSZYBSZE PSY ŚWIATA I AKROBACJE ROWEROWE 

Grupa rekonstrukcyjna bohaterów Gwiezdnych Wojen LEGION 501, wspólnie z Salonem GIANT Wrzeszcz rozstrzygnie konkurs na stylizację roweru w klimacie STAR WARS. Główną nagrodą będzie rower GIANT (szczegóły www.facebook.com/GiantZaspa/?fref=ts). Gościem Specjalnym Festiwalu będzie Igor Tracz, wielokrotny Mistrz Świata w wyścigach psich zaprzęgów i bikejoringu, no i oczywiście jego najszybsze na świecie psy! Na zapierające dech w piersiach pokazy akrobacji rowerowych  zaprosi Grupa Flying Bikes. Gdański Festiwal jest częścią szerokiego projektu FREE TIME FESTIWAL, w ramach którego odbywają się  Festiwal Turystyki i Czasu Wolnego, Kajak-Expo, Festiwal Ogrodów i Festiwal Smaku Food Trucków. Poprzednią edycję FREE TIME odwiedziło ponad 13 000 osób, a ofertę na BIKE Festiwalu  prezentowało ponad 80 firm i marek z Polski i Europy. 

WIĘCEJ INFORMACJI

dyrektor projektu Grzegorz Knapik,

grzegorz.knapik@mtgsa.com.pl, tel.: 664 242 950
http://bikefestiwal.amberexpo.pl/
fb: https://www.facebook.com/BIKE-Festiwal-1388511664774898/

Już za kilka dni w Poznaniu odbędzie się 27. edycja Targów Regionów i Produktów Turystycznych TOUR SALON 2016 – wydarzenia podążającego za zmianami zachodzącymi w branży i cieszącego się najdłuższym stażem wśród targów turystycznych w Polsce.

Jak zawsze TOUR SALON uzupełnią wartościowe wydarzenia merytoryczne. Ważnym wydarzeniem będzie międzynarodowa konferencja dot. turystyki rowerowej, zatytułowana:

,,Pora na rowery! Czy turystyka rowerowa może stać się narodowym produktem turystycznym w Polsce?”

Jej uczestnicy poznają m.in. najlepsze przykłady rozwoju turystyki rowerowej z Czech i ale również pochylą się nad przykładami z Polski. Organizatorem konferencji są Międzynarodowe Targi Poznańskie oraz Polska Organizacja Turystyczna.

baner-POTKonferencja „Pora na rowery!” jest miejscem spotkań przedstawicieli stowarzyszeń, wymiany poglądów i doświadczeń oraz czasem poszerzenia swojej wiedzy dotyczącej turystyki rowerowej. Zatem, Tour Salon 2016 wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i wspiera inicjatywę jaką jest działalność Polskich Stowarzyszeń Turystyki Rowerowej. Wydarzenie dedykowane jest przedstawicielom stowarzyszeń zrzeszających miłośników turystyki rowerowej. Bogaty program konferencji przybliży uczestnikom odpowiedź na nurtujące pytanie: Czy turystyka rowerowa może stać się markowym produktem turystycznym w Polsce?

Wykłady konferencji obejmą tematy związane z promocją turystyki rowerowej, wykorzystaniem transportu publicznego dla turystyki rowerowej oraz możliwości walorów turystycznych Polski w rozpowszechnianiu tej formy turystyki. Wśród prelegentów znajdują się przedstawiciele Europejskiej Federacji Cyklistów, Dyrektor ZOPOT w Amsterdamie, reprezentant Stowarzyszenia Greenways Polska, a także podmioty reprezentujące władze lokalne i organizacje turystyczne.  

Termin wydarzenia: 13 lutego 2016 / Tour Salon, Poznań (Pawilon 7)

Godziny: 11.00 -15.00

Uczestnictwo w konferencji jest bezpłatne.

Dodatkowo uczestnicy otrzymają elektroniczny bilet wstępu uprawniający do zwiedzania targów.

Zainteresowanych prosimy o wypełnienie formularza rejestracyjnego – kliknij TUTAJ

  

Organizatorzy Tour Salon 2016 ZAPRASZAJĄ!

logo_touraslon 2016-01

 

Z początkiem 2016 r. wchodzą w życie przepisy umożliwiające wydanie trzeciej tablicy rejestracyjnej, którą można umieścić na – montowanym na samochodowym haku holowniczym – bagażniku do przewozu rowerów. Na problem braku odpowiednich regulacji od dawna uwagę zwracało środowisko rowerowe oraz przedsiębiorstwa zajmujące się sprzedażą tego rodzaju bagażników. Jak wynika z nowych rozporządzeń, koszt wydania dodatkowej tablicy to obecnie 52,5 zł.

Do tej pory bagażnik rowerowy można było kupić w sklepach całkowicie legalnie, jednak wątpliwości budziła kwestia ich użytkowania. Problemy rodziło Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym zasłanianie tylnych tablic jest zakazane. Z taką właśnie sytuacją ma najczęściej do czynienia użytkownik rowerowego bagażnika na hak. Kłopot był o tyle istotny, że nie było prawnej możliwości uzyskania dodatkowej (trzeciej) tablicy rejestracyjnej do umieszczenia na bagażniku, chociaż zdecydowana większość dostępnych na rynku konstrukcji jest do tego przystosowana.

W większości państw Europy nie ma podobnego problemu i zainteresowana osoba może bez problemu wyrobić trzecią tablicę rejestracyjną. Na kwestię niedostosowania polskiego systemu prawnego zwracano uwagę od lat. Jak tłumaczy Bartłomiej Markiewicz, ekspert polskiej firmy Taurus, która specjalizuje się w produkcji i dystrybucji m.in. boxów dachowych oraz innego sprzętu ułatwiającego samochodowy transport, brak „życiowych” przepisów doprowadził do tego, że zaczęto stosować rozwiązania alternatywne.

Dotychczas osoba chcąca przetransportować rowery za pomocą tego typu bagażnika musiała liczyć na rozsądne podejście drogówki lub użyć sposobu. Takim rozwiązaniem było dorabianie tzw. tablicy informacyjnej, dzięki której numery rejestracyjne pozostają – zgodnie z polskim prawem – widoczne. Legalność takiego rozwiązania pozostawała jednak zależna od interpretacji przepisów” – mówi Bartłomiej Markiewicz.

Trzecia tablica rejetracyjna

Trzecia tablica legalna od 1 stycznia

Sytuacja zostanie unormowana z początkiem 2016 r. Pakiet rozporządzeń dotyczących tej sprawy miał wejść w życie – jak zapowiadał jeszcze poprzedni rząd – już w trakcie ostatnich wakacji. Ostatecznie jednak doszło do opóźnienia o kilka miesięcy.

1 stycznia 2016 r. wejdą w życie rozporządzenia umożliwiające wydawanie dodatkowej tablicy rejestracyjnej, umieszczanej na bagażniku zakrywającym tylną tablicę rejestracyjną. Nowe przepisy pozwolą na zgodne z prawem i bezpieczne korzystanie z bagażnika zakrywającego tylną tablicę rejestracyjną pojazdu” – informuje Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa.

Nowe procedury

O dodatkową tablicę będzie mógł wnioskować właściciel danego pojazdu. Za jej wydanie odpowiadać ma organ rejestrujący, który jest właściwy dla miejsca rejestracji samochodu. Zgodnie z nowym prawem, taka tablica będzie musiała mieć numer rejestracyjny pojazdu, na którym zamontowany ma być rowerowy bagażnik.

Ważne jest to, że właściciel pojazdu będzie mógł wnioskować o tablicę już w trakcie rejestracji samochodu, ale również później, czyli po rejestracji. W tej drugiej sytuacji trzeba okazać dowód rejestracyjny. Co równie istotne, nowe zasady mówią, że o taką tablicę wnioskować może także jeden ze współwłaścicieli danego auta” – wyjaśnia Bartłomiej Markiewicz.

Jak tłumaczy ekspert firmy Taurus, nowe rozporządzenia określają ponadto m.in. przypadki zwrotu dodatkowej tablicy. Ma to dotyczyć sytuacji przerejestrowania pojazdu (na wniosek nowego właściciela) oraz wyrejestrowania pojazdu. Właściciel pojazdu może dokonać zwrotu również w każdym innym czasie.

Kiedy dojdzie do utraty dodatkowej tablicy, właściciel pojazdu może złożyć oświadczenie o jej utracie i ubiegać się o wydanie nowej.

Zasady i koszty

W rozporządzeniach przewidziano, że tablice muszą odpowiadać wzorom określonym w przepisach ws. rejestracji i oznaczania pojazdów.

Dodatkowa tablica rejestracyjna powinna być umieszczana na bagażniku w miejscu konstrukcyjnie do tego przeznaczonym i zgodna z obowiązującym wzorem. Do legalizacji tablicy będzie wydawany jeden komplet nalepek legalizacyjnych” – podaje resort infrastruktury i budownictwa.

W nowych przepisach wskazano też szczegółowe zasady dotyczące warunków montażu bagażnika na haku holowniczym. Wyraźnie zaznaczono, że możliwa jest sytuacja, gdy użytkowany bagażnik zasłania tylne światła pojazdu – wtedy dozwolony będzie wyłącznie bagażnik, który posiada własne światła zewnętrzne. Podstawowym warunkiem jest oczywiście posiadanie bagażnika mającego odpowiednie miejsce, gdzie można wstawić tablicę.

Jak wynika z rozporządzeń, za wydanie zalegalizowanej tablicy rejestracyjnej trzeba będzie uiścić opłatę, na którą składa się 50 proc. opłaty za wydanie tablic samochodowych oraz opłata za wydanie kompletu nalepek legalizacyjnych. Obecnie to odpowiednio 40 i 12,5 zł – w efekcie całkowity koszt wyniesie 52,5 zł.

Skorzysta jeden na stu kierowców

Szacuje się, że rocznie o wydanie dodatkowej tablicy wnioskować może nawet ok. 1 proc. właścicieli pojazdów, czyli mniej więcej 200 tys. kierowców. Zdaniem Bartłomieja Markiewicza, szacunki resortu mogą być nieco zawyżone, ale wprowadzenie nowych przepisów na pewno wpłynie pozytywnie na popularność rowerowych bagażników na hak.

W pierwszym roku obowiązywania nowych regulacji z pewnością widoczne będzie spore zainteresowanie dodatkowymi tablicami. Wdrażane zmiany dają bowiem użytkownikom pewność dotyczącą legalności użytkowania bagażników, czego niestety wcześniej nie było. Z tego powodu najprawdopodobniej wzrośnie również popyt na tego typu konstrukcje” – przewiduje ekspert firmy Taurus.

Zmiany wprowadzają cztery rozporządzenia: – z 9 września 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów (Dz. U. z 2015 r., poz. 1603); – z 24 sierpnia 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wysokości opłat za wydanie dowodu rejestracyjnego, pozwolenia czasowego i tablic (tablicy) rejestracyjnych pojazdów (Dz. U. z 2015 r., poz. 1601); – z 24 sierpnia 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie trybu legalizacji tablic rejestracyjnych oraz warunków technicznych i wzorów znaku legalizacyjnego (Dz. U. z 2015 r., poz. 1602); – z 3 listopada 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2015 r., poz. 1967).

Rozporządzenia wchodzą w życie 1 stycznia 2016 r.

Informacje prasowe

Źródło i foto: www.taurus.info.pl

Green Velo – wokół tego projektu krąży wiele pozytywnych opinii – „achów i ochów” bez liku…, ale równie wiele jest negatywów  i hejtu internetowego… Nie dawniej jak tydzień temu wróciłem z jesiennego przejazdu przez dwa sąsiadujące województwa (Lubelskie i Podlaskie). Swoje wrażenia, spostrzeżenia, uwagi i refleksje postaram się spisać w kilku najbliższych publikacjach. W opisie szlaku pominę wszystkie kwestie związane z treściami pozytywnymi i negatywnymi zalewającymi fora internetowe i portale społecznościowe. Nie będę podkręcał atmosfery euforii, czy sączącego się jadu… To projekt dla rowerzystów i postaram się spojrzeć na niego z perspektywy siodełka rowerowego…

Przejazdem objąłem dwa województwa:

– Lubelskie od granicy z Podkarpackim (okolice miejscowości Podlesina) – dystans: 356km

– Podlaskie od granicy województw na Bugu do Białegostoku – dystans: 235km

 Relację z przejazdu rozbiję na trzy publikacje. Pierwsza – dotyczyć będzie ogólnych informacji o projekcie Green Velo, sprzętu którego używałem podczas przejazdu oraz  warunków podczas pokonywania trasy. W drugiej części skupię się na szczegółowym opisie odcinka wiodącego przez obszar województwa lubelskiego, natomiast trzecią część zdominuje opowieść z żubrem w tle – czyli Podlasie.

Sprzęt, na którym przejechałem wspomniane powyżej odcinki szlaku:

– Rower Unibike – model Evolution 2014,

– Rozmiar koła 27,5 cala,

– Opony Continental MountainKing 2,20 (przód), TrailKing 2,20(tył)

– Sakwy – Ortlieb

– Do rejestracji i dokumentacji używałem urządzeń: Garmin Dakota 20, Garmin GPSMAP 64, kamera Garmin VIRB Elite

Łączna waga rower + sakwy z bagażem to około 15kg + 25kg – Lekko nie jest…

Jak sami widzicie zestaw dość ciężki i raczej na bezdroża. Faktycznie jazda asfaltowymi trasami nie należała do najprzyjemniejszych, ale za to wzorcowo spisywał się poza odcinkami ucywilizowanymi, a takich było dość sporo. Szczególnie na Lubelszczyźnie gdzie wielokrotnie przyszło nam się zmagać z drogami  nieutwardzonymi rozmokniętymi przez siąpiący deszcz lub rozjeżdżonymi przez maszyny rolnicze o tej porze roku robiące porządek po „wykopkach”. Grube opony przydatne były również w obszarach leśnych, gdzie z kolei leśnicy prowadzą dość intensywną gospodarkę drewnem – ale to tylko na Lubelszczyźnie. Na Podlasiu pomimo widocznych prac leśnych (np. Puszcza Białowieska) drogi są najprawdopodobniej o wiele lepiej przygotowane do przyjmowania ciężkiego sprzętu.

Już teraz możecie zapoznać się ze szczegółowym przebiegiem tych dwóch odcinków trasy na profilu LubimyRowery.pl w serwisie Traseo.pl:

– Lubelskie – Pobierz ślad GPX 

Szczegółowy opis odcinka trasy: TUTAJ

– Podlaskie – Pobierz ślad GPX

Szczegółowy opis odcinka trasy: TUTAJ

Ślady GPX dodane w serwisie są dość mocno urozmaicone bogatą dokumentacją zdjęciową charakterystycznych miejsc na szlaku i zmianami nawierzchni dróg.

Termin i czas przejazdu

30 listopad do 09 grudzień 2015 roku. Tak więc okres dość „mało rowerowy” dla niektórych turystów już po sezonie. Panujące warunki atmosferyczne w tym czasie w rejonach wyprawy to w początkowych dniach (Lubelskie) lekko dżdżysta aura, chwilami bardziej obfite opady deszczu. Wobec czego drogi raczej obficie skąpane były w deszczu. My zresztą kilkakrotnie również … Ponadto niejednokrotnie musieliśmy zmagać się tym czego rowerzysta nie lubi najbardziej – wiatr w twarz – niejednokrotnie w porywach przekraczający w porywach 50 – 60km/h. Kto śledził w tym okresie doniesienia medialne ten wie, że niejeden dach i niejedno drzewo w tym okresie poddało się sile wiatru. W każdym razie strażacy mieli pełne ręce roboty. My z kolei mogliśmy zrezygnować z jazdy, albo poprzeklinać sobie w myśli (czasem na głos…) i jechać dalej. Wybraliśmy jazdę! W drugim etapie (Podlaskie) pogoda uległą znacznej poprawie – deszcze ustąpiły mroźnym i mglistym porankom oraz rześkim dniom skąpanym w słońcu. Po prostu „Złota jesień” na początku zimy!

Kilka słów o projekcie Green Velo

Przede wszystkim należy wyjaśnić podstawową kwestię – w wyobrażeniu wielu osób projekt Green Velo to asfaltowa droga rowerowa wydzielona od ruchu samochodowego rozpoczynająca swój bieg w Województwie Świętokrzyskim a kończąca w Warmińsko-Mazurskim. Nic bardziej mylnego… Wschodni Szlak Rowerowy to łączny odcinek 1980 km trasy prowadzącej rowerzystę zarówno nowo wybudowanymi drogami rowerowymi jak i istniejącymi od pewnego czasu. Green Velo to również drogi o mniejszym natężeniu ruchu samochodowego oraz zmiennej nawierzchni, to również wały przeciwpowodziowe oraz nieczynne nasypy kolejowe. Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo to pierwszy i póki co jedyny taki projekt w Polsce. Jego wartość to aż 274 mln złotych. Może to i olbrzymia kwota, ale biorąc pod uwagę, że szacunkowy koszt budowy 1 km drogi rowerowej to według różnych źródeł od 600 do 800 tys. złotych, okazuje się, że to wcale nie taka wielka kwota dla niespełna 2000 km trasy.  Projekt Green Velo realizowany przez pięciu beneficjentów, wśród których koordynatorem działań jest Województwo Świętokrzyskie (odcinek 190km), Województwo Lubelskie (350km), Województwo Podkarpackie (430km), Województwo Podlaskie (590km), Województwo Warmińsko-Mazurskie (420km).

Trasa Green Velo zaczyna się w miejscowości Końskie (woj. Świętokrzyskie) i ciągnie się wzdłuż granic z Ukrainą, Białorusią i Litwą kończąc swój bieg na przedmieściach Elbląga. Przebieg trasy został przeciągnięty przez 5 Parków Narodowych, 15 Parków Krajobrazowych, 26 specjalnych obszarów występowanie ptaków oraz 36 miejsc ochrony fauny lub flory.

Do dyspozycji rowerzysty na trasie Green Velo funkcjonuje sieć Miejsc Obsługi Rowerzystów (MOR), na których można odpocząć lub schronić się przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi w wybudowanych wiatach. Każde województwo przygotowało MOR-y wg. własnego projektu i z mojej obserwacji wynika, że jedne są praktyczniejsze a inne mniej. MOR-y rozlokowane są średnio co 10 km i często zlokalizowane są przy lokalnych ośrodkach kultury lub sportu, remizach strażackich lub innych miejscach atrakcyjnych z punktu widzenia turysty.

Oznakowanie szlaku

Oznakowanie całej trasy jest wykonane według jednolitego standardu i na testowanych odcinkach było dość dobrej jakości. Jedynie w dwóch, może trzech miejscach napotkaliśmy problem z odnalezieniem kierunku przebiegu szlaku. Niejasność wynikała z odcinka w fazie budowy lub miejscowej przebudowy skrzyżowań. Znaki w formie pomarańczowych tabliczek szlakowych z logo Green Velo rzucają się w oczy z dużych odległości. Większe tablice kierunkowe lub informacyjne w tej samej kolorystyce czytelnie oznajmiają o rozjazdach i kierunkach prowadzących do ciekawych miejsc.

W kolejnych publikacjach szczegółowo opiszę przebieg i wrażenia z przejazdu odcinkiem lubelskim Wschodnich Tras Rowerowych Green Velo.

Autor: Piotrek Książek

 

eTrex Touch 35 to nowość w linii urządzeń nawigacyjnych z ekranem dotykowym wśród szerokiej gamy zabawek Garmin’a. Najnowszy model eTrex’a charakteryzuje się łatwą i wygodną obsługą . Polecany jest aktywnym rodzinom spędzającym wolne chwile na świeżym powietrzu, ale zadowoleni z jego funkcjonalność powinni być również amatorzy turystyki rowerowej i wspinaczek górskich.

Nawigacja eTrex Touch została przygotowana do pracy w trudnych warunkach, charakteryzuje się wodoodpornością na poziomie IPX7 i ma odporny na zarysowania ekran. 16-godzinny czas działania na bateriach i możliwość użycia standardowych, wymiennych baterii AA sprawiają, że nie musisz martwić się o ładowanie w czasie wyprawy. Należy pamiętać, że parametr 16 godzinnej pracy określono dla urządzenia pracującego w optymalnych warunkach.

Dzięki dodatkowemu wysokościomierzowi barometrycznemu sprawdza się on także podczas pieszych i rowerowych wycieczek górskich. Dodatkowo poza satelitami GPS obsługuje również systemy GLONASS, pozwalając korzystać z możliwości dwóch serwisów satelitarnych.

Model eTrex zawiera wszystkie klasyczne funkcje serii eTrex, takie jak informacje dotyczące połowów i polowań, zegarek sportowy, kalendarz słoneczny i księżycowy, a także godziny wschodów i zachodów słońca.

Urządzenie ma fabrycznie zainstalowane mapy TopoActive Europe 46 krajów i zoptymalizowane profile rekreacyjnych form aktywności. Mapy można aktualizować bez dodatkowych kosztów. Ponadto urządzenie wyposażono w dość dużą pamięć wewnętrzna o pojemności 8 GB i gniazdo dla karty microSD zapewniającej miejsce na dodatkowe mapy, np. szczegółowe mapy topograficzne lub morskie.

Nawigacja eTrex Touch to również bardzo dobre i przydatne narzędzie dla pasjonatów geocachingu, który jest dostępny dla wszystkich, ponieważ podaje trasy do skrzynek bez użycia papierowych map, ich oceny i najnowsze wpisy bezpośrednio na ekranie. Zawiera informacje o 250 000 skrzynek do geocachingu, co zapewnia wiele godzin zabawy w terenie. Wszystkie lokalizacje skrzynek pochodzą z serwisu geocaching.com.

Urządzenie eTrex Touch działa podobnie do standardowej nawigacji samochodowej, ale jest wyposażone w mapy i funkcje zaprojektowane z myślą o nawigacji podczas aktywności rekreacyjnych, takich jak wycieczki rowerowe i piesze. Niezależnie od tego, czy użytkownik zmierza w kierunku określonego celu, czy chce rejestrować swoje aktywności lub treningi i zapisać swoją aktywność, by się później nią podzielić, urządzenie eTrex Touch zapewnia wsparcie w serwisach on-line Garmin Connect i Garmin Adventures, gdzie również można wyszukiwać i pobierać aktywności ukończone przez innych oraz podzielić się swoimi przygodami.

Do zestawu standardowo dołączony jest uchwyt rowerowy ułatwiający korzystanie z urządzenia podczas jazdy na rowerze. Uchwyt rowerowy jest kompatybilny z innymi urządzeniami nawigacyjnymi Garmin.

Funkcja udostępniania pozwala bezprzewodowo przesyłać punkty, trasy i skrzynki geocachingowe między urządzeniem eTrex Touch 35 a zgodnymi urządzeniami firmy Garmin. Po połączeniu ze smartfonem otrzymujemy powiadomienia o przychodzących połączeniach i wiadomościach sms. Podczas wycieczki telefon możemy trzymać w bezpiecznym miejscu w plecaku i pozostawać w stałym kontakcie z cywilizacją… eTrex Touch 35 może także pełnić funkcję pilota do zdalnego sterowania naszymi kamerami sportowymi VIRB® XE, VIRB X i VIRB Elite.

Jak zdecydowana większość urządzeń spod znaku Garmin’a tak i eTrex Touch 35 nie należy do najtańszych, ale każdy jego użytkownik może być pewien, że w tej cenie ma bardzo dobry serwis i wysokiej jakości produkt, z którym raczej trudno konkurować.

Źródło informacji:

logo - podróżnicy.eu

10, 9, 8,… 2, 1 START … można tak zacząć, można też napisać, że rozpoczynamy coś nowego, coś co zmieni świat itp., itd., ale tak nie będzie … Tak jak zapowiadaliśmy niespełna miesiąc temu szykujemy dla Was coś nowego, coś ciekawego, a najważniejsze jest to, że to będzie coś sprawdzonego, przetestowanego w boju… w rowerowym i turystycznym boju.

Wprowadzamy dodatkową ofertą dla wszystkich zainteresowanych turystyką rowerową, kolarstwem i wieloma innymi odmianami aktywności outdoor-owej. Przygotowaliśmy dla Was katalog internetowy z produktami, których używaliśmy, używamy i używać będziemy w naszych rajdach, wyprawach i wszelkich aktywnościach sportowo – turystycznych.

Czym jest katalog? To nic innego jak uproszczona wersja sklepu internetowego, w którym możesz zamówić dostępne produkty. Szczegółowe opisy produktów znajdziesz na kolejnych podstronach działu Katalog Internetowy w kategoriach produktów: Lemon Sport System, Aquapac, Eko-Kapio

Lokalizacja katalogu

Co znajdziesz w katalogu? Aktualnie nasza oferta jest nadal w trakcie rozbudowy, ale znajdziesz tutaj:

LOGO_LS

Akcesoria garderoby kolarskiej Lemon Sport System – rękawiczki, czapki, nogawki, rękawki, ochraniacze. Wszystkie produkty bardzo dobrej jakości w dość przystępnych cenach.

aquapac_logo_fullAkcesoria Aquapac – tutaj warto się zatrzymać na dłuższą chwilę, bo to bardzo szeroki wybór modeli wodoszczelnych futerałów / pokrowców ułatwiających skuteczną ochronę cennych przedmiotów oraz przenośnych urządzeń elektronicznych. Łatwość obsługi oraz niezawodność są atrybutami ułatwiającymi eksploatację telefonów komórkowych, aparatów fotograficznych i kamer oraz urządzeń nawigacyjnych, laptopów, PDA. Równie skutecznie zabezpieczają dokumenty, piloty kluczyków samochodowych, mapy oraz lekarstwa i środki opatrunkowe podczas działań w ekstremalnym otoczeniu i trudnych warunkach atmosferycznych, bez obawy o ich utratę lub zniszczenie.

 

logo Eko-Kapio 2

Mapy i przewodniki turystyczne wydawnictwa Eko-Kapio – bardzo dobre i dokładne mapy turystyczne znacznego obszaru Polski północnej w szerokiej ofercie wydawniczej. Mapy obejmujące najbardziej atrakcyjne turystycznie obszary województwa pomorskiego między innymi parki narodowe i krajobrazowe. Bogactwo tytułów, atrakcyjna forma i atrakcyjne ceny to mocne cechy oferty wydawnictwa. Największym atutem oferowanych produktów jest ich regionalność. Ich wysoką jakość gwarantuje wieloletnie doświadczenie na rynku wydawniczym. Produkty na podstawie, których przygotowanych zostało i pewnie zostanie jeszcze więcej rajdów, wypraw i wędrówek rowerowych i pieszych.

Dla kogo jest katalog? Oferta zawarta w katalogu internetowym adresowana jest do każdego! Jeżeli aktywnie spędzasz czas na rowerze,  wędrówkach pieszych w kajaku lub preferujesz inne formy aktywności turystycznej z pewnością znajdziesz coś ciekawego dla siebie w naszej ofercie. Katalog jest adresowany do odbiorców indywidualnych oraz firm.

Część produktów jeszcze nie została w pełni wprowadzona, ale już niebawem będziecie mogli korzystać w pełni z oferty przegotowanej specjalnie dla Was.